Masz pytania? Zadzwoń tel.: 22 122 81 82

Aktualności

W co najlepiej zainwestować pieniądze?

24 listopada 2014

Kilka lat temu, masowo przelewaliśmy swoje oszczędności na konta funduszy inwestycyjnych, kupowaliśmy też mieszkania, które zaczęły szybko drożeć, szanse na wysokie zyski upatrywaliśmy też w zakupie ziemi. Od lat ’90 Polacy grają na Giełdzie Papierów Wartościowych, a nieco później zaczęli też szukać szczęścia na Forexie. W międzyczasie zaczęły się pojawiać propozycje ulokowania swoich środków w dzieła sztuki, kruszce, alkohole, czy diamenty. Dzisiaj coraz częściej mówi się o inwestowaniu w elektrownie wiatrowe jako alternatywnej do rynków finansowych lokacie kapitału. Widać, że przynajmniej część społeczeństwa ma potrzebę lokowania i pomnażania oszczędności i aktywnie szuka odpowiedzi na tytułowe pytanie: w co najlepiej zainwestować pieniądze. Sprawdźmy, jakie są zalety i wady poszczególnych typów inwestycji, zanim wybierzemy coś najbardziej odpowiedniego dla siebie.

Najprościej podzielić typy inwestycji na aktywne i pasywne. Aktywne to takie, którymi trzeba się zajmować, aby przynosiły zysk i nie zaczęły tracić. Najbardziej wymagające pod tym względem są gra na giełdzie i forex. Inwestorzy wykorzystujący te instrumenty, którzy poważnie traktują swoje zajęcie, zaczynają pracę wcześnie rano, kiedy budzą się rynki na dalekim wschodzie i kładą się spać późno w nocy, kiedy zamykają się rynki w USA. Ci którzy grze na giełdzie, lub forexowi nie poświęcają odpowiedniej ilości czasu w najlepszym wypadku tyle samo zarabiają, co tracą a ich działanie przypomina raczej hazard niż inwestycję. Sposobem na czerpanie zysków z tych narzędzi finansowych przez nieprofesjonalnych inwestorów, miały być fundusze inwestycyjne, ale z jakichś powodów, od paru lat próżno szukać tam zysków. Szczególnie jeśli ktoś wybrał programy systematycznego oszczędzania z małą składką, które mają wysokie koszty obsługi (które bynajmniej nie zależą od osiąganych wyników) i nie robi tam systematycznie zmian, nie ma co liczyć na wzrosty.

Nawet inwestycje w nieruchomości na wynajem, które wydawałyby się typowo pasywnym źródłem przychodu, bywają bardzo angażujące. Owszem, jest kilka miesięcy, lub nawet lat spokoju, kiedy można cieszyć się regularnymi (czy zawsze?) wpływami od najemcy, ale w okresie początkowym, lub szukania nowego klienta, pracy jest bardzo dużo. Trzeba zrobić remont, kilka, lub kilkadziesiąt razy przeznaczyć czas w ciągu dnia na zamieszczenie ogłoszeń, pokazywanie lokalu potencjalnym najemcom. Czasem są to faktycznie zainteresowani klienci, a czasem po prostu zwiedzający. Co jakiś czas trzeba spisać liczniki, rozliczyć zużycie mediów i wykonać mnóstwo innych czynności. Kiedy takich nieruchomości mamy kilka, trudno sobie wyobrazić aż tak wyrozumiałego szefa, który będzie akceptował nasze częste urywanie się z pracy.

Kiedy ceny nieruchomości rosły w tempie kilkudziesięciu procent rocznie, nawet początkujący mogli liczyć na łatwe zyski z ich późniejszej sprzedaży. Dziś jest to zajęcie dla bardziej doświadczonych inwestorów, którzy potrafią wyszukać okazje i specjalizować się w danym typie nieruchomości.

Najbardziej pasywną formą inwestowania, jest lokata bankowa. Po prostu przynosimy pieniądze do banku i za jakiś czas odbieramy je powiększone o odsetki. Niestety ze względu na ich wysokość, obecnie rekordowo niską, średnio nieco ponad 2%, nie nazwałbym lokaty inwestycją. Jest to raczej sposób na chwilowe zaparkowanie naszych pieniędzy, aby zdecydować co dalej z nimi zrobić.

Wydawałoby się, że im bardziej aktywne formy inwestowania tym większe zyski. Okazuje się jednak że od kilkudziesięciu lat na świecie i kilku w Polsce, na popularności zyskują inwestycje obywatelskie, pozwalające czerpać ponadprzeciętne zyski z biznesu (stąd wysokie zyski), przy zachowaniu pasywności, jak przy lokacie bankowej. Spółki celowe, które dzięki połączonym wkładom wielu drobnych inwestorów budują np. elektrownie wiatrowe, dają zarobić zwykle kilkanaście procent rocznie, nie wymagając od inwestorów żadnego zaangażowania, poza podjęciem decyzji o wejściu w inwestycję, co najczęściej wiąże się z zaczerpnięciem wiedzy o tym rodzaju biznesu i firmie, która stoi za daną propozycją. Pasywność inwestycji w elektrownie wiatrowe polega nie tylko na tym, że spółka zarządzana jest przez profesjonalistów, którzy wykonują za nas pracę z tym związaną, ale też dzięki nim nie prześpimy najlepszego momentu na wyjście z inwestycji, kiedy np. będzie okazja dobrze sprzedać naszą elektrownię zakładowi energetycznemu. W dobrze skonstruowanym modelu biznesowym, zarząd ma udziały w spółce i jego wynagrodzenie zależy od tego jaki poziom corocznej dywidendy wygeneruje dla udziałowców, ale także jak tanio i dobrze zrealizuje inwestycję i jak korzystnie sprzeda spółkę.

Podsumowując, aktywne formy inwestowania poleciłbym osobom, które zamierzają je traktować jako biznes, a pasywne tym, które zajęte są rozwijaniem swojego biznesu, lub pracą na etacie. Doba ma tylko 24h i prędzej czy później próba robienia na raz zbyt wielu rzeczy, odbije się negatywnie na kilku, lub wszystkich naszych aktywnościach. Co jednak ważne, nie zawsze pasywne inwestycje muszą oznaczać niskie zyski. Przykładem są chociażby spółki celowe budujące elektrownie wiatrowe. Nie chcę mówić, że elektrownie wiatrowe to obecnie najlepsza inwestycja w Polsce, bo to zależy od potrzeb i możliwości danego inwestora. Jednak na pewno warto się zainteresować tą formą inwestycji, szczególnie, że próg wejścia, dzięki formie spółki celowej, jest niewysoki.


Czytaj też:


 Kontrakty CFD w EUBI Inwestycje

Przeczytaj także

Dzień dziecka do dobra okazja do zastanowienia się nad tym co z naszego majątku pozostawić naszym potomkom.

Otrzymaliśmy Certyfikat Programu Biura Informacji Gospodarczej, we współpracy z Biurem Informacji Kredytowej oraz Związkiem Banków Polskich.

Polacy marnują potencjał ponad 1bln. zł swoich oszczędności, głównie na lokatach. Jakie widzą główne przeszkody przed zainwestowaniem ich w wiatraki?

24 października podczas Wielkiej Gali, 40 laureatów konkursu Wiktoria 2015, odebrało zwycięzkie statuetki z rąk Ministra Gospodarki Janusza Piechocińskiego.

17 grudnia godz. 20:00