Masz pytania? Zadzwoń tel.: 22 122 81 82

Aktualności

Farma Wiatrowa, czy pojedyncza turbina – kiedy więcej zarobisz?

28 sierpnia 2014

Do niedawna inwestowanie w elektrownie wiatrowe wiązało się z ogromnymi nakładami finansowymi, lub ze sprowadzaniem używanych, wyeksploatowanych turbin wiatrowych z za niemieckiej granicy. Dzisiaj można już czerpać zyski z dużych, wartych kilkanaście milionów złotych turbin wiatrowych, przeznaczając na ten cel zaledwie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wykorzystując możliwości jakie daje forma spółki celowej, możliwe jest sfinansowanie budowy ogromnej, mierzącej 150 m elektrowni wiatrowej dzięki połączonym budżetom kilkudziesięciu indywidualnych inwestorów i finansowania bankowego. Możemy przy tym zakupić fabrycznie nowe, wyprodukowane z wykorzystaniem najnowszych technologii i materiałów rodem z promów kosmicznych maszyny. Takie nowoczesne generatory wiatrowe, są kilkadziesiąt procent bardziej wydajne niż te wyprodukowane np. 10 lat temu i mogą nam służyć nawet przez kilkadziesiąt lat.

Często spotykam się z pytaniem, dlaczego nie budujemy farm wiatrowych, tylko pojedyncze turbiny. Szczególnie jeśli moi inwestorzy i tak nabywają udziały a nie całe elektrownie, to nie powinno dla nich stanowić różnicy czy inwestują w farmę, czy pojedynczą elektrownię wiatrową. Być może nawet wybudowanie farmy jest tańsze, dzięki temu, że korzystamy z efektu skali i możemy chociażby negocjować ceny u dostawców? Otóż budowa elektrowni wiatrowych w tzw. modelu rozproszonym jest mimo wszystko bardziej opłacalna niż budowa farm wiatrowych. Argumentem za budową pojedynczych turbin jest to, że taką elektrownię, łatwiej jest przyłączyć do sieci energetycznej. Farmy produkujące duże ilości energii wymagają bardziej wydajnych linii przesyłowych, które nie zawsze przebiegają w pobliżu naszej lokalizacji. Poza tym przed przyłączeniem elektrowni o tak dużej mocy, trzeba przeprowadzić analizę wpływu na sieć energetyczną.

To jest kolejny argument za budową pojedynczych turbin wiatrowych – zdecydowanie łatwiej jest znaleźć atrakcyjną lokalizację dla pojedynczej turbiny niż dla farmy. Farmy zajmują ogromne przestrzenie, bo muszą być zachowane nie tylko odpowiednie odległości od zabudowań mieszkalnych, ale także turbiny muszą być od siebie odpowiednio oddalone. Przed wybudowaniem tak dużej elektrowni, trzeba dokonać o wiele bardziej skomplikowanej procedury środowiskowej.

Wszystko to sprawia, że proces budowy pojedynczej turbiny jest łatwiejszy i szybszy a przez to tańszy niż budowy farmy wiatrowej. Całkiem prawdopodobne jest także, że łatwiej będzie taką elektrownię sprzedać kiedy będzie to opłacalne a i podjęcie decyzji przez mniejszą ilość udziałowców jest szybsze niż gdy trzeba zapytać o zdanie setki osób.

W Polsce inwestycje w elektrownie wiatrowe polegające na finansowanie budowy kapitałem pochodzącym od dziesiątków drobnych inwestorów to nowość, ale na zachodzie odbywa się to od kilkudziesięciu lat. Powstawały tam nie tylko spółki ale także spółdzielnie, które budowały elektrownie wiatrowe. Dziś nawet w Polsce spotykam obcokrajowców, którzy od lat cieszą się corocznymi zyskami z produkcji zielonej energii. Osoby te albo nabyły udziały w takich spółkach albo otrzymały w prezencie od swoich rodziców albo odziedziczyły je.

28 lipca godz. 20:00