Masz pytania? Zadzwoń tel.: 22 122 81 82

Aktualności

Czy samochody elektryczne są ekologiczne?

1 czerwca 2015

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się samochody elektryczne. Ich ceny spadają, a zasięg rośnie. Barierami wzrostu mogą być punkty ładowania takich aut i czas ich ładowania. Kontrowersje budzi także ekologiczność samochodów elektrycznych.

Ceny aut elektrycznych zaczynają się już poniżej 100.000 zł, czyli mogą być konkurencją dla samochodów z napędem spalinowym. Ich eksploatacja jest tańsza, jednak biorąc pod uwagę wyższą cenę i koszt okresowej wymiany akumulatorów, niewiele odbiega od kosztów eksploatacji auta spalinowego (kalkulatory dostępne na samochodyelektryczne.org)

Poważnym utrudnieniem użytkowania samochodu elektrycznego jest ładowanie akumulatorów, które trwa kilka do kilkudziesięciu godzin w zależności od źródła prądu. Uniemożliwia to np. wyjazd wakacyjny takim autem do Chorwacji ze zmianą kierowcy po drodze. Musimy szukać hotelu, w dodatku z możliwością podłączenia się do źródła prądu 3 fazowego, bo zwykłe 230V naładuje naszego „elektryka” w ciągu nocy na zaledwie 100 kolejnych km. Problem rozwiąże w przyszłości sieć szybkich ładowarek i rozwój technologii.

Samochody elektryczne mają oczywiście wiele zalet, takich jak ogromne przyspieszenie, cisza, dwa bagażniki – z przodu i z tyłu, możliwość wjazdu, bez opłat, do zamkniętych dla starych aut spalinowych centr dużych miast, oraz zdolność odzyskiwania energii przy hamowaniu i zwalnianiu. Takie auto może też służyć jako mobilny magazyn energii, który jest w stanie zasilać nasz dom w sytuacjach awarii sieci energetycznej, lub do magazynowania energii z zainstalowanych w obrębie domu Odnawialnych Źródeł Energii, takich jak panele fotowoltaiczne, czy turbiny wiatrowe.

Szkoda tylko, że do ekologiczności samochodów elektrycznych jest pewne „ale”. Produkcja akumulatorów pochłania tyle energii, że łączna emisja zanieczyszczeń w podobnym okresie eksploatacji może przewyższać emisyjność aut spalinowych. To tylko jeden problem, bo zdrowy rozsądek podpowiada, że skoro w Polsce 90% energii pochodzi z węgla, to ładujemy naszego elektryka energią, której wyprodukowanie także wyemitowało sporą ilość gazów cieplarnianych. Zwóćmy przy okazji uwagę na fakt, że przyrost aut elektrycznych wydatnie podtrzyma  ciągły wzrost zapotrzebowania na energię, które rośnie mimo wszelkich energooszczędnych urządzeń i oświetlenia. Rosnący popyt na energię w dużej mierze planuje się zaspokoić odnawialnymi źródłami energii, takimi jak elektrownie wiatrowe, czy fotowoltaiczne. W 2050 r. 50% energii ma pochodzić w Polsce z OZE. Zapotrzebowanie na zieloną energię będzie zatem przez kilkadziesiąt najbliższych lat nieustannie rosło, co wpływa na bezpieczeństwo i opłacalność inwestycji w elektrownie wiatrowe, czy inne odnawialne źródła energii (66% potencjału OZE w Polsce stanowi wiatr).

Póki co rozwiązaniem na ten moment najbardziej optymalnym wydaje się być auto hybrydowe, które zużywa niewielkie ilości paliwa, odzyskuje energię z hamowania, ładując niedużą baterię, która zasila silnik elektryczny, wspomagający ten spalinowy. Hybrydy potrafią przejechać pewien dystans na samych akumulatorach, podobnie jak typowy samochód elektryczny. Jeździmy wówczas zupełnie za darmo, nie emitując żadnych zanieczyszczeń do atmosfery. Akumulatorów takiego samochodu nie trzeba ładować, bezpiecznie pokonując dowolne dystanse.

Jeśli ktoś chce być naprawdę „eko” najlepiej jeśli przesiądzie się, przynajmniej czasami na rower, czy do komunikacji miejskiej. Zalet takiego rozwiązania jest bez liku – dbamy o formę, wydłużamy sobie życie, mamy czas na lekturę, regenerujemy organizm, zmniejszamy korki, obniżamy poziom stresu nie tkwiąc w nich, oszczędzamy pieniądze, no i chronimy środowisko naturalne. Warto wspomnieć że nowoczesne wagony metra, czy tramwaje zużywają 5x mniej energii niż stare modele, dzięki lekkiej konstrukcji oraz odzyskowi energii z hamowania, której nie magazynują w drogich i wymagających energochłonnej produkcji akumulatorach, tylko wpuszczają z powrotem do sieci trakcyjnej.

Przeczytaj także

Abyśmy nie jeździli samochodami elektrycznymi, zasilanymi, de facto węglem, rozwój transportu elektrycznego musi iść w parze z rozwojem OZE.

Polacy marnują potencjał ponad 1bln. zł swoich oszczędności, głównie na lokatach. Jakie widzą główne przeszkody przed zainwestowaniem ich w wiatraki?

Dzień Otwarty pierwszego w Polsce parku wiatrowego w modelu obywatelskim, zorganizowany przez Pracownię Finansową; 17.12.2015.

Z prawdziwą przyjemnością prezentujemy zapis rozmowy z Prof. Krzysztofem Żmijewskim o przyszłości energetyki odnawialnej w Polsce.

28 stycznia godz. 20:00