Masz pytania? Zadzwoń tel.: 22 122 81 82

Aktualności

Czy elektrownie jądrowe są rozwiązaniem dla problemów polskiej energetyki?

13 października 2014

Poniekąd elektrownie jądrowe stanowią alternatywę dla zatruwających środowisko bloków węglowych, jednak czy są one wystarczająco bezpieczne, wydajne i czy rzeczywiście pozwolą nam uniezależnić się energetycznie?

Zwolennicy Elektrowni Jądrowych podają, że obecne reaktory są budowane w taki sposób, że skutki nawet najpoważniejszej awarii nie powinny przedostać się poza budynek elektrowni. Mając na względzie ataki terrorystyczne, udowodnili, że nawet uderzenie w budynek elektrowni samolotu pasażerskiego nie spowoduje awarii reaktora. Jednak ryzyko mimo wszystko istnieje a skutki awarii w Czarnobylu, czy w Fukushimie odciskają swoje piętno latami. Po awariach elektrowni atomowych wiele społeczeństw nastawiło się negatywnie do energetyki jądrowej. Zamknięto wiele elektrowni jądrowych starszego typu. Tymczasem odnawialne źródła energii takie jak elektrownie wiatrowe, wodne czy słoneczne, nawet jeśli ulegają awarii, nie stanowią większego zagrożenia dla otoczenia. Dlatego też poparcie dla tego typu energetyki stale rośnie. Powstaje coraz więcej rozproszonych źródeł odnawialnych, stabilizujących sieć i odciążających linie przesyłowe, co również zapobiega awariom. Ponadto awaria jednego z tych małych źródeł nie tylko nie stanowi zagrożenia dla środowiska, ale i nie wywiera większego wpływu na bezpieczeństwo dostaw energii.

Jeśli mimo wszystko uda nam się w Polsce wybudować planowane 2 elektrownie jądrowe, to powstaną one najszybciej za 10 lat i zaspokoją nasz apetyt na energię w zaledwie kilku procentach. Biorąc pod uwagę, że światowe zapasy uranu kiedyś się skończą (wg niektórych danych wystarczy ich na 50 lat.), wybudujemy elektrownie, do których jeszcze przed upływem ich żywotności zabraknie nam paliwa. Zwykle zasoby, które się kończą – drożeją. Musimy się zatem liczyć że z czasem paliwo do naszych elektrowni atomowych będzie coraz droższe. Ceny uranu już potrafiły urosnąć w tempie nawet 1000% w ciągu zaledwie 8 lat. W dodatku uran musimy kupować za granicą, więc budując elektrownie atomowe, wcale nie uniezależniamy się energetycznie. Elektrownie wiatrowe i inne odnawialne źródła energii nie potrzebują paliwa do zasilania, więc ani nie musimy go kupować, ani martwić się o wzrost jego ceny.

Zwolennicy elektrowni jądrowych podkreślają fakt, że potrafią już skutecznie utylizować odpady radioaktywne, oraz że są je w stanie zebrać i zamknąć głęboko pod ziemią, w odróżnieniu od odpadów wypuszczanych do atmosfery przez np. elektrownie węglowe. Słuszny argument na korzyść energetyki atomowej, jednak przy elektrowniach wiatrowych w ogóle nie powstają żadne odpady, zatem nie ma potrzeby ich utylizowania.

Ktoś kiedyś podniósł argument, że do wykonania elektrowni wiatrowej potrzebne są surowce takie jak ropa naftowa, czy węgiel. Oczywiście że tak, ale tak samo są one potrzebne do wybudowania i wyposażenia konwencjonalnych elektrowni, czy to węglowych, czy atomowych. Osobiście wolałbym, żeby złoża ropy naftowej, które nam jeszcze zostały, nie były przeznaczone do produkcji energii, lecz wykorzystane do budowy bezpiecznych, ekologicznych elektrowni, które będą nam służyły przez długie lata, nie emitując odpadów ani CO2 do atmosfery.

28 stycznia godz. 20:00